Metamorfozy

Poznaj Ewelinę!
-10 kg

W sierpniu 2018 roku Ewelina wykupiła treningi personalne z Arturem.

Miała prosty plan na siebie: schudnięcie oraz poprawę kondycji. Decyzję podjęła po tym jak po wielu próbach ćwiczeń wykonanych samodzielnie,  nie było żadnych efektów.

Po 5 miesiącach treningów z Arturem Ewelina schudła Ok 10 kg! Nadal trenuje, czuje się ze sobą nieporównywalnie lepiej oraz ma apetyt na zdrowy tryb życia i na zrzucanie kolejnych kilogramów.

Pozdrawiamy i gratulujemy!

Poznaj Bartka!
-11 kg

Bartek ma 12 lat. Przez ostatnie lata nieprawidłowe odżywianie i brak aktywności fizycznej zaowocowały kilkunastoma dodatkowymi kilogramami.

Poznaj historię chłopca

Jako rodzice widzieliśmy co się dzieje ale pomimo prób zmiany sposobu odżywiania, zachęcania do ruchu czy wręcz to nawet organizowania u Bartka niewiele się zmieniało. Nie chciał ćwiczyć, ruszać się, nie lubił tego A wszelkie próby nakłonienia go do jakiejkolwiek aktywności fizycznej kończyły się niepowodzeniem. Doszliśmy do momentu, kiedy nie było innej możliwości jak postawienie sprawy na ostrzu noża.

Tak trafiliśmy do Artura Miśkiewicza. Nie było łatwo. Był płacz, pot a Bartek szukał najróżniejszych wymówek aby nie ćwiczyć. Tu olbrzymia zasługa trenera Artura Miśkiewicza, który mimo zniechęcenia Bartka , jego humorów nie odpuszczał i nie dawał za wygraną. Każdy trening to było swoistego rodzaju wyzwanie nie tylko w kwestii doboru ćwiczeń ale również zmiany w sposobie myślenia, samoakceptacji, wzbudzeniu motywacji. Artur pracował z nim nie tylko fizycznie ale układał mu w głowie to czego Bartek do tej pory nie akceptował.

Minęło 7 miesięcy od pierwszego treningu. Waga pokazuje 11 kg mniej. Za sprawą determinacji Artura Bartek nie tylko schudł, ale zmienił też swoje nastawienie do sportu, aktywności i sposobu odżywiania. Wzrosła jego samoocena, stał się pewniejszy siebie i bardziej otwarty na świat i ludzi. Po tym okresie ciężkiej pracy udało się nie tylko pozbycie nadmiernej ilości kilogramów ale również rozbudzić w Bartku ducha walki i rywalizacji.

Za namową Artura i treningom ma za sobą pierwsze zawody biegowe i pierwszy medal zawisł na jego szyi. Najważniejsze jest też to że Bartek nadal chce a Artura traktuje jak swojego sprzymierzeńca, dobrego ducha, który go wspiera, motywuje i czasem jeszcze postawi do pionu. Dla nas rodziców chyba nie ma większej satysfakcji niż ta, że małymi krokami zmierzamy we właściwym kierunku. Artur wielkie dzięki za kawał dobrze wykonanej roboty, oczywiście nie przestajemy ćwiczyć i widzimy się już niebawem?

Rodzice Bartka

Poznaj Natalię!
Po urazie kręgosłupa
Poznaj historię osoby po wypadku samochodowym

trening po urazie Zgierz
Mam na imię Natalia i chciałabym podzielić się z Wami moją historią. Trzynaście lat temu uległam wypadkowi samochodowemu, który wywrócił moje życie do góry nogami. Oprócz rozległego urazu wielonarządowego, utraty śledziony oraz rozerwania przepony, ucierpiał kręgosłup.

Diagnoza, która została postawiona dopiero trzy miesiące po wypadku, była druzgocząca: odłamkowe, wybuchowe złamanie kręgu L-4. Aby doprowadzić mój kręgosłup do ładu neurochirurdzy przeprowadzili dwie operacje odbarczenia złamanego kręgu. W efekcie zostałam wzbogacona tytanowym rusztowaniem, które spina kręgi L-3 oraz L-5 i chroni to, co zostało z kręgu L-4. Przez wiele tygodni po wyjściu ze szpitala nosiłam gorset ortopedyczny, lecz wiedziałam, że gwarancją dobrego życia jest wzmocnienie mojego wewnętrznego gorsetu, którym są mięśnie.

Niestety ze względu na nawracające dolegliwości bólowe nie udawało mi się regularnie ćwiczyć. Muszę przyznać, że nie tylko ból fizyczny był przeszkodą, lecz również moje wewnętrzne obawy, czy aby na pewno aktywność nie pogorszy mojego samopoczucia.

Kluczowym było znalezienie osoby, która w rozsądny sposób rozpoczęłaby pracę ze mną oraz nade mną, tak aby powrót do sprawności nie był drogą przez mękę. Zanim trafiłam do Artura opiekował się mną inny trener, lecz nasze drogi się rozeszły, poza tym chyba dopiero kilka miesięcy dojrzałam do decyzji, aby z mojego zdrowia uczynić priorytet.

Do studia Ewy i Artura Miśkiewiczów trafiłam z ulicy i od samego początku czułam, że to właściwe miejsce. Chociaż na początku towarzyszył mi szereg obaw, dziś wiem, że była to dobra decyzja, aby zawalczyć ze sobą o siebie. Oczywiście zdarzały się słabsze dni, kiedy ból usiłował pokrzyżować plany i nawet kilka razy mu się poddałam. Na szczęście takie dni, kiedy nie jestem w stanie podnieść się z łóżka, zdarzają się coraz rzadziej, co utwierdza mnie w przekonaniu, że podjęcie współpracy z Arturem było mądrą decyzją.

Natalia

Poznaj mnie!
Artur Miśkiewicz
-30 kg

Mój znajomy kiedyś bardzo mądrze rzekł:

Jeśli nie radzisz sobie z nadmiarem swoich kilogramów to innym tym bardziej nie pomożesz ich zgubić

Wiem co to znaczy nadwaga i z czym to się wiąże. Mnie się udało i teraz jestem w stanie pomóc i Tobie!

Poznaj mnie!
Ewa Miśkiewicz
-10 kg
Zawsze podobały mi się sportowe sylwetki. Sama chciałam mieć takie ciało. Wierzyłam, że też mogę tak wyglądać. Teraz wiem, że zależy to tylko od tego, jaką decyzję podejmę: czy odpuszczę trening czy pokonam zwątpienie.”

Choć nigdy nie miałam nadwagi, wygląd i jakość mojego ciała pozostawiały wiele do życzenia. Mięśnie były wiotkie i niewidoczne, brzuch, chociaż bez oponki – miękki jak poduszka, a sprawność fizyczna – praktycznie żadna. Postanowiłam to zmienić. Zadbałam o właściwą dietę i zestaw treningów. Schudłam 10kg  i moje ciało zmieniło swój wygląd.

Dzięki temu doświadczeniu mogę pomagać innym w dążeniu do lepszej sylwetki.

Rozpocznij własną metamorfozę!

Czekamy właśnie na Ciebie!